W minioną sobotę modliliśmy się za o. Darka Zielińskiego. Darek żyje w naszych sercach. Pamietamy Go jako człowieka głębokiej wiary.
Potrafił słuchać, rozumieć i wspierać. Jego słowa i gesty niosły pokój, a jego obecność sprawiała, że wielu z nas odnajdywało wiarę i nadzieję. W jego kapłaństwie widzieliśmy prostotę, radość i bliskość Boga. Dzięki niemu wielu z nas doświadczyło, że Ewangelia jest żywa i działa w codzienności.
Wczoraj – w szóstą rocznicę śmierci – również odprawiliśmy Mszę Świętą w jego intencji. Modliliśmy wspólnie z Jego siostrą oraz kolegą rocznikowym dziękując Bogu za dar jego życia i prosząc, by jego duchowe dziedzictwo nadal owocowało w naszych wspólnotach i rodzinach. Podczas liturgii wspominaliśmy nie tylko jego słowa, ale także sposób, w jaki żył — z pasją, radością i sercem otwartym dla każdego.
Choć minęło już sześć lat od jego odejścia, wciąż czujemy jego obecność. Jego przykład uczy nas, że świętość może rodzić się pośród codziennych obowiązków, w prostocie gestów i wierności Bogu.


