Misjonarz na Mszy Świętej dla Studentów

Niedzielnym wieczorem na Poczekajce w żeńskim akademiku odbyła się Msza święta misyjna, którą sprawował o. Mariusz. Podczas homilii, a także po Mszy uczestnicy mieli okazję usłyszeć kilka słów o pracy misjonarza w krajach Północnej Afryki, a także o planach, nadziejach i obawach Przemka, który następnego dnia wyruszył do Algierii, aby tam pracować we wspólnocie Ojców Białych.

Relacje uczestników:

„Byłam obecna na Mszy misyjnej na Poczekajce w kaplicy Żeńskiego Domu Studenckiego. Na Mszy świętej były śpiewy polskie i afrykańskie. Ujęło mnie to, że każdy z nas jest misjonarzem, że nasze życie biegnie od chrztu przez misje.

Ps. Nasza obecność miała podwójny wyraz. Po pierwsze tworzyła charakter misyjny. Po drugie pomogła ks. Michałowi w posłudze duszpasterskiej, w niedokonaniu trinacji.”

Iza

„Dziś miałam okazje po raz kolejny uczestniczyć we Mszy świętej misyjnej organizowanej w kaplicy domu studenckiego. Dzięki udziałowi w takich mszach mam okazje poznawać misje i ich potrzeby. Dziś szczególnie ubogaciło mnie kazanie o. Mariusza, które poniekąd było świadectwem jego życia misyjnego i pobytu w Algierii. Pewnie w niedalekim czasie kolejny raz wybiorę się na msze misyjną i będę poznawała misje, bakcyl misyjny został złapany 😉 ”

Ania P.

„W niedzielę uczestniczyłam we Mszy świętej misyjnej w kaplicy Żeńskiego Domu Studenckiego. Bardzo spodobało mi się porównanie służby Jana Chrzciciela z służba misjonarzy. Dowiedziałam się wielu interesujących rzeczy o misjach, miedzy innymi o wierze osób żyjących na terenie Afryki.”

Ania

„Po zakończeniu misyjnej Mszy świętej w głowie słyszałem melodię i słowa „Pokeeleleni Tata, Pokeelelenilelo”. Miałem okazję poznać Przemka, który nazajutrz koło 6 poleciał do Algierii na 3-miesięczną pracę m.in. w bibliotece i to jest niesamowite. Bardzo spodobała mi się, wspomniana przez księdza Mariusza, postać Karola de Foucauld, który chciał żyć jak Jezus w Nazarecie. To znaczy żyć po prostu pośród tamtejszej ludności na pustkowiu służąc innym. Pewnie był dobrym człowiekiem. Też bym tak chciał. Żyć po prostu wśród ludzi i tak po prostu być dobrym „po cichu”.”

Michał

Ojcowie Biali dziękują bardzo za zaproszenie i wspólną modlitwę.