Choć dzieli ich od Polski tysiące kilometrów, w sercach bije to samo rytmiczne „Jeszcze Polska nie zginęła”. Misjonarze, rozsiani po świecie niczym ziarna dobra, w dniu 11 listopada stają się jak nigdy dotąd jednością — wspólnotą serc, które pamiętają, skąd wyszły. W Jerozolimie, w Burkina Faso, w dalekiej Tunezji i wielu innych miejscach, wznosi się modlitwa za Polską Ojczyznę.
Z Ziemi Świętej o. Krzysztof przesłał zdjęcia, na których widać biało-czerwone flagi powiewające wśród kamiennych murów Starego Miasta. W blasku zachodzącego słońca Polacy (i nie tylko) mieszkający w Jerozolimie wspólnie modlili się za Polskę — tę, którą noszą w sercu, i tę, która czeka daleko, w listopadowym chłodzie. Tam, gdzie Jezus płakał nad Jerozolimą, dziś płonął znicz wdzięczności za wolność Ojczyzny.
Z kolei z Afryki Zachodniej, z gorącej ziemi Burkina Faso, nadeszły zdjęcia od o. Jacka Wróblewskiego. W skromnej kaplicy rozbrzmiały polskie pieśni patriotyczne. Brzmiały może nieco inaczej, niż w rodzimych kościołach, ale niosły tę samą treść — dumę, wdzięczność, wiarę w to, że wolność nie zna granic. W tym afrykańskim słońcu barwy narodowe zdawały się świecić jeszcze jaśniej.
A w Tunezji — jak dowiedzieliśmy się z mediów społecznościowych — Polacy również nie zapomnieli o swojej Ojczyźnie. Na zdjęciach dostrzeżono znajomą postać o. Mariusza Bartuziego, który z grupą wiernych celebrował Eucharystię w intencji Polski. W kraju, gdzie dominują inne języki, inne zwyczaje i religie, niosło się głęboko wzruszające świadectwo miłości do kraju, który — choć daleko — jest wciąż blisko.
Dla misjonarzy, którzy codziennie przekraczają granice kultur, języków i światów, Święto Niepodległości ma szczególne znaczenie. To dzień, w którym jeszcze mocniej czują, że są częścią wielkiej wspólnoty — narodu, który przetrwał dzięki wierze, modlitwie i jedności. Poza Ojczyzną, z dala od rodzinnych domów, od zapachu listopadowych zniczy i dźwięku dzwonów bijących na Anioł Pański, polskość nabiera wyjątkowej głębi.
Bo Polska to nie tylko ziemia między Tatrami a Bałtykiem. To duch, który żyje w każdym sercu wiernym jej tradycji i miłości. Polska jest większa, niż wydaje się na mapie. Rozszerza się tam, gdzie biją serca Polaków — w Ziemi Świętej, w Afryce, w krajach Maghrebu. Wszędzie tam, gdzie choćby jeden misjonarz wznosi oczy ku niebu, szepcząc: „Za wolność naszą i Waszą”.
W ich modlitwach i świętowaniu widać coś, co łączy pokolenia — wdzięczność za tych, którzy dali Polsce wolność, i pragnienie, by tę wolność przekazywać dalej — w miłości, w służbie, w pokoju. Bo gdziekolwiek są, Polska jest z nimi. I w ich sercach trwa — niepodległa. 🇵🇱






