RUHUGA I NYARUBWANA

Legenda rwandyjska Było to dawno, dawno temu. Żył sobie mężczyzna, któremu żona urodziła dziewczynkę i… psa. Sąsiedzi chcieli zabić psa, ale matka przeciwstawiała się temu: „Pozwólcie mu żyć, proszę was, urodziłam go przecież podobnie jak inne moje dzieci.” Dziewczynce nadano imię Ruhuga, psu – Nyarubwana. Wkrótce zmarła im matka. Wychowaniem Czytaj dalej…

TAJEMNICA NIEŚMIERTELNOŚCI

Legenda rwandyjska Pewnego dnia Imana powiedział do człowieka: „Postanowiłem obdarzyć cię wielkim skarbem. Przyjdziesz do mnie w nocy, a wyjawię ci tajemnicę nieśmiertelności. Będziesz jej używał, aby się stale odnawiać, byś nigdy nie zestarzał się ani nie umarł.” Człowiek uradował się ogromnie. Ale w chwili, kiedy Imana przemawiał, znalazł się Czytaj dalej…

DLACZEGO LUDZIE NIE ZMARTWYCHWSTAJĄ

Legenda rwandyjska W dawnych czasach, kiedy ludzie zmartwychwstawali z grobów, żył sobie człowiek, który miał dwie żony. One, jak to zazwyczaj bywa w takich przypadkach, nienawidziły się serdecznie. Jedna z nich pod nieobecność Imany zmarła. Pochowano ją. Po jakimś czasie najmłodsze jej dziecko, dotąd karmione piersią, zaczęło płakać. Matka usłyszała Czytaj dalej…

BĘDĘ BOGATY WRACAJĄC Z OTCHŁANI

Legenda rwandyjska Żył sobie pewien człowiek, który nazywał się Nzatunga – mvuy i kuzimu, co znaczy dosłownie: „Będę bogaty wracając z otchłani”. Miał on dużo braci. Ojciec przed śmiercią rozdał im swoje krowy. Wszystkie krowy Nzantunga pozdychały. Bracia widząc jego nieszczęście ofiarowali mu inne, lecz i te spotkał podobny los. Czytaj dalej…

STAŁEŚ SIĘ OFIARĄ CHCIWOŚCI

Legenda rwandyjska Kiedyś, dawno temu, pewien biedny człowiek poszedł na bagna, żeby naciąć papirusów do budowy swego domu. Kiedy rozpoczął pracę, usłyszał jakiś szmer. Małe zwierzątko wyskoczyło z papirusów mówiąc: „O panie, łaski, nie zabijaj mnie”. „Kim jesteś, piękne zwierzątko?” zapytał biedak. Odpowiedziało: „Jestem Inzanagu-zwarimwe – kołysany tylko jeden raz”. Czytaj dalej…

MOJA CÓRKO, BYŁAŚ MI WIERNA

Legenda rwandyjska Żyła kiedyś osierocona dziewczynka. Wychowywała ją macocha. Jednego dnia przyszły do niej koleżanki, mówiąc: „Chodź z nami. Idziemy do Imany prosić, aby dał nam piękne zęby”. Dziewczynka poprosiła macochę o pozwolenia. Na próżno! Wiele razy przychodziły koleżanki, prosząc macochę, aby pozwoliła swej przybranej córce iść z nimi. W Czytaj dalej…